Porady

Jak zacząć rozmowę na Tinderze?

Podobno w Internecie jesteśmy o wiele śmielsi jeżeli chodzi o kontakty damsko-męskie. Łatwiej zagadać nam do nieznajomej osoby. Pytanie: czy potrafimy robić to umiejętnie? Patrząc na statystki, idzie nam nie najlepiej. Szacuje się, że z serwisów randkowych korzysta ponad 3,5 mln. mieszkańców naszego kraju Tymczasem zaledwie 18% z nich udało się nawiązać bliższą relację! Największą popularnością cieszy się Tinder. Przyciągnął prostotą i intuicyjnością, urzekł różnorodnością. Blondynka czy brunetka? Niski czy wysoki? Miłośnik sportu? A może wręcz przeciwnie zdeklarowany fan kanapy? Tutaj na pewno znajdziesz kogoś, kto będzie w stanie sprostać Twoim oczekiwaniom. Kilka niezobowiązujących spotkań, koleżeństwo? Tja… Większość z nas dostaje kosza już na wstępie! Dlaczego? Co robimy nie tak? Jesteśmy zbyt nachalni, a może wręcz przeciwnie – epatujemy obojętnością? Czas rozwiązać tę zagadkę!

Zdjęcie profilowe 

Zanim przejdę do meritum: udzielenia odpowiedzi na postawione pytania, chciałabym poruszyć jedną istotną kwestię. Mam na myśli zdjęcie profilowe. Na Tinderze, podobnie zresztą jak w życiu – liczy się wygląd. Proszę Cię! Nie próbuj mi wmawiać, że jest inaczej. Sądzisz, że to zbyt powierzchowne? Powiedz mi proszę, dlaczego wodzisz wzrokiem za długonogą blondynką a nie przysłowiową „kaczką”. Kobiety mają tak samo – atleta kontra chudzielec. Chyba nie muszę tłumaczyć, na kogo zwrócą uwagę. Dobra fotka to 70 proc. sukcesu. Opis: cechy charakteru, zainteresowania, forma spędzania wolnego czasu – to wszystko schodzi na dalszy plan. Czy w ten sposób sugeruję, że nie musisz zawracać sobie nim głowy? Cóż, jeżeli wyglądasz jak model z okładki Men’s Health możesz napisać, co chcesz – i tak dostaniesz „match’a”. Okazuje się, że kobiety są w stanie przymknąć oko na charakter, jeżeli facte naprawdę dobrze wygląda. Ważne! To działa w dwie strony! Eksperyment Klaudiusz potwierdza ten fakt.

Eksperyment Klaudiusz

Janusz_pol – pomysłodawca eksperymentu, użytkownik popularnego serwisu internetowego Wykop.pl. Co autor miał na myśli? Przeprowadzona przez niego próba miała pokazać Polkom poziom ich naiwności. Regularne rysy twarzy, umięśniona klata – jak to niewiele kobiecie do szczęścia potrzeba. Możesz być chamem, możesz być gburem – i tak się z Tobą umówi. Jak zapewne się domyślasz, idealne zdjęcia były fałszywe – wygrzebane z czeluści Internetu. Klaudiusz – takie imię dostał fikcyjny użytkownik portalu nie pojawił się na żadnym spotkaniu, choć umówił się na wiele randek – grubo ponad 600!

Przyciągnij wyglądem, zatrzymaj rozmową 

W świetle powyższych informacji nasuwa się pytanie: czy typowy Kowalski  ma szanse Tinderze? Jak najbardziej. Ile ludzi, tyle gustów. Pocieszę Cię – gros kobiet twierdzi, że łysina jest seksi! Podobnie zresztą jak mięsień piwny. Próbuj! Nie masz nic do stracenia – w przeciwieństwie do konkurencji, darmowa wersja aplikacji daje ogromne możliwości – możesz rozmawiać, randkować z dowolną liczbą użytkowników!

Match Tinder

Nie wiem jak Ty, ale ja jestem tradycjonalistą. Uważam, że to my faceci powinniśmy zrobić pierwszy krok. Żebyśmy się dobrze zrozumieli – nie pogardzę wiadomością od pięknej nieznajomej, wręcz przeciwnie – odpiszę na nią w trymiga, co nie zmienia faktu, że w tej kwestii bliżej mi do postawy konserwatysty. A jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czekam na komentarze! Przechodząc do sedna: załóżmy, że do samca alfa Ci daleko – wyglądasz normalnie. Ba! Mama twierdzi, że jesteś bardzo przystojny! Aczkolwiek z Bradem Pittem nie masz żadnych szans! Operacja plastyczna? Stary, proszę Cię! Masz o wiele więcej do zaoferowania! Sęk w tym, że na tę chwilę, nie masz jak tego pokazać. Na szczęścia, to kwestia czasu – prędzej czy później match’a – jak tego nie schrzanić? Służę radą!

Jak zagadać do dziewczyny? Jak zagadać na Tinderze?

Zwykłe „cześć” to za mało. Musisz dać z siebie coś więcej – zainteresować, zaimponować, przyciągnąć uwagę. W gwoli wyjaśnienia, teksty typu: bolało jak spadałaś z nieba lub która godzina bo mi stanął – nie wchodzą w grę! Żenua, kompromitacja- doprawdy nie wiem jak to nazwać. W każdym razie: tak nie należy zaczynać rozmowy. Pierwsza wiadomość powinna zachęcić do dalszej konwersacji. Najlepiej, gdyby zawierała pytanie otwarte. Co konkretnie mam na myśli? Zapoznaj się dokładnie z profilem interesującej Cię użytkowniczki. Sprawdź czym zajmuje się na co dzień, czy ma jakieś hobby, co lubi robić w wolnym czasie. Reszta przyjdzie sama:

Przykład! 

  • Widziałaś najnowszy sezon „Gry o tron”?
  • Widzę, że lubisz biegać – startowałaś w jakiś maratonie?

Spokojnie! To nie jedyny sposób na rozpoczęcie rozmowy. Komplementy – któż z nas ich nie lubi! Wystarczy napisać: ładnie Ci w tej sukience, do twarzy Ci w tych okularach, Twój styl zachwyca.

Tego nie rób! 

  • Emotikony – słodki buziaczek to za mało!
  • Tanie komplementy – świecisz jak miliony monet?! Yyyy.. Myślę, że tego tekstu wstydzi się sam Mrozu.
  • Nachalność – nie odpisuje? Musi mieć jakiś powód. Nie bądź nachalny, nie wysyłaj znaków zapytania, nie dopytuj dlaczego. Odpuść, szukaj dalej.
  • Głupie pytania – kawa czy herbata? Nie jesteśmy w podstawówce, daruj sobie takie pytania. I tak nie odpisze, a nawet jeśli zrobi to z nudów!
  • Przesłuchanie – co, gdzie, kiedy i dlaczego – to Tinder, a nie komisariat w Sandomierzu!

Dobra zabawa to podstawa! 

W podrywaniu chodzi o dobrą zabawę. Zadbaj o dobry nastrój, luz, swobodę. Kobiety szukają mężczyzn, którzy będą potrafili je rozbawić. Pamiętaj! Na nic się nie nastawiaj! Zapomnij o pompatycznych gadkach: dom, rodzina, ślub. Z Tinderem jest tak samo, jak z wyjście na imprezę – czy dzisiaj w klubie będzie bang? Nie przekonasz się dopóki nie spróbujesz!

Nie kłam! 

Jeżeli zależy Ci na tym, aby wirtualna znajomość przerodziła się w realną – nie ściemniaj! Prawda i tak wyjdzie na jaw! Przestań czarować, że jesteś wysokim brunetem skoro w lustrze widzisz niskiego blondyna! Nie dodawaj zalet, nie odejmuj lat i kilogramów – bądź sobą!

Pierwszy krok, co dalej?

Załóżmy, że wszystko idzie jak z płatka – komplement przerodził się w flirt. Świetnie Wam się rozmawia – macie wspólne zainteresowania, pasje. Czas  zaproponować spotkanie – nie sądzisz? A co z regułą „72 godzin”, „tygodnia” ?Przestań wierzyć w te durne gadki! Kuj żelazo póki gorące!

Podsumowanie 

Klucz do zagadki stanowi sztuka umiejętnego podrywu. Chodzi o to, żeby gonić króliczka! Na Tinderze obowiązują takie same zasady, jak w i realnym życiu. A nie, przepraszam! W sieci łatwiej zrobić pierwszy krok – pokonać barierę nieśmiałości. Rzuć kostką, zobacz co wypadnie – życzę Ci, żebyś trafił szóstkę!

Garść praktycznych wskazówek na koniec 

  • Zapomnij o płytkich komplementach i tanich tekstach
  • Zadawaj pytania otwarte
  • Znajdź punkt zaczepienia – wygląd, zainteresowania, pasje
  • Nie ciągnij wirtualnej znajomości w nieskończoność, zaproponuj spotkanie
  • Nie bądź nachalny – naczelna zasada skutecznego podrywania

Najważniejsze zostawiłem na koniec: bądź sobą! Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś!

Comments